Napój

 
          Wziąłem łyk, aby inni byli zadowoleni
          Zielone bąbelki, pięknie one pękają
          Chciałem cię wypluć, lecz połknąłem
          Słyszę odgłosy, powinieneś ją lubić
          Pod presją, ich się posłuchałem

          Przekonany byłem, iż cię kochałem
          Widziałem twój piękny blask, ale ciągle on bladł
          Kubki smakowe mi umarły, plamy na koszulce
          O smaku ciągłe myśle by zapomnieć 

          W końcu ciebie wyplułem
          Zostawione wspomnienia w śmietniku
          Spojrzenia nadal pozostały, Szepty słychać
          Trauma ludzka, niesmak pozostaje
      
A. Discs